Archiwum 02 grudnia 2002


gru 02 2002 Moje Postanowienia :PPPPPP
Komentarze: 3

A mianowicie od dzisiaj postanawiam zmienić moje życie. Doszłam do wniosku że jest nudne. Odkryłam właśnie wielką pasję w... dbaniu o siebie. Na wszelkie możliwe sposoby. Jakie to fajne :))))))) Tzn oczywiście dbam o siebie ale od dzisiaj postanawiam bardziej. W ogóle muszę zrobić porządek z moim życiem. W moim domciu tesh (Bosh jak tam wygląda :DDD). Muszę być śliczniutka no i wreszcie znaleźć jakiegoś nowego sensownego chłopaka żeby mi nie było jush takich sytuacji jak tamta że mi sie zachciało mojego dobrego qmpla podrywać!!! Nie do pomyślenia ja chyba wtedy jakaś naćpana byłam czy co. Dzisiaj paliłam jakieś coś co strasznie śmierdzi, qmpela mówi że to zielona herbata (tak wiem, jestem wariatką :)))). Ale w końcu życie jest po to żeby z niego korzystać. Aaaa i postanowiłam siem przyłożyć do nauki, poprawić ocenki i odrabiać wszystkie lekcje i w ogole chociaż nie wiem czy w moim przypadku jest to w ogóle możliwe. No ale zobaczymy. W ogóle słucham sobie teraz tej płytki którą ciągle słuchałam w maju, wtedy kiedy miałam wspaniałego przyjaciela (a może nawet ODROBINKĘ więcej) i byłam po prostu, co tu dużo mówić, najszczęśliwszą osobą na świecie. Wstawałam po prostu każdego dnia rano, po to żeby się cieszyć. Jakie to było szalone. Czasami były takie chwile, że jak byłam sama w domu wlączałam na fulla (no, prawie na fulla bo by mnie sąsiad rozwalił chyba :))) tą płytkę i skakałam po prostu na łóżku, tak spontanicznie.... To było piękne. Życie wtedy było takie ciekawe, pasjonujące, wspaniałe i w ogóle super super super. Aż chciało się zyć... No i pomyśleć że właśnie WTEDY chciałam się zabić... Ale to jest dluga historia. Nie żałuję że tego nie zrobiłam... Bo nigdy nie przeżyłabym wakacji, które były... jeszcze bardziej szczęśliwsze niż maj... I mogę z czystym sumieniem powiedzieć że to był najszczęśliwszy czas w moim życiu... Szkoda tylko że wszystko co dobre tak szybko przemija i bezpowrotnie czasami się kończy...

Do "Normalnego": być może dla Ciebie radość z życia jest idiotyzmem. Każdy ma swój własny punkt widzenia. Mi takie życie odpowiada, natomiast nie chciałabym być "ponurakiem" i nie potrafić się cieszyc. Dla mnie fakt, że jestem szczęśliwa jest wspaniały, taka już się urodziłam i chyba już do końca życia pozostanę optymistką. Mam nadzieję. Może masz taki pogląd na świat dlatego, że nigdy nie zaznałeś tego PRAWDZIWEGO szczęścia??? Życzę ci jednak żebyś je poznał bo to naprawdę coś wspaniałego.

kitty_ : :